Wszystkie informacje zawarte w blogu są mojego autorstwa. Dotyczą one mojego życia z Rdzeniowym Zanikiem Mięśni.
Kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie bez mojej zgody jest zabronione!

wtorek, 20 lipca 2010

Polityka i pieniądze...

Nie rozumiem. Nie rozumiem polskiej polityki i rządzących tu ludzi.. .
Jest tylu potrzebujących ludzi a oni wydają pieniądze na coś, z czym i tak nie da się nic zrobić (chodzi mi o skutki katastrofy pod Smoleńskiem i teraźniejsze śledztwo). Na dochodzenie z jakiej przyczyny rozbił się samolot i czy na pewno pochowano te osoby wydają majątek a przecież Oni nie ożyją, nie wstaną i nie będą dalej żyć.
A przecież jest wielu ludzi, którzy są w sytuacji krytycznej. W powodziach stracili wszystko. Stracili cały swój dobytek, na który pracowali przez wiele, wiele lat, a teraz nie mają nic.. . Za pieniądze włożone w śledztwo a także na obie tury wyborów prezydenckich, można byłoby wybudować albo chociaż odremontować zniszczone domy.

Za pieniądze te można byłoby pomóc wielu ludziom, chociażby osobom niepełnosprawnym.. .
Jako taka osoba wiem ile kosztuje rehabilitacja oraz wszelkie rzeczy których osoby zdrowe nie potrzebują.
Od chyba dwóch lat czekam na dofinansowanie na remont łazienki, który jest mi niezbędnie potrzebny. Łazienka jest mała, niedostosowana. Wchodzenie pod prysznic (brodzik jest dość głęboki) sprawia mi trudność. Już nie raz wychodząc z niego przewróciłam się, na szczęście nigdy nic mi się nie stało. Jestem w miarę samodzielna. Dopóki jestem w stanie wszystko zrobić przy sobie sama nie chcę obciążać tym rodziców, bo wiem, że za kilka lat na pewno będę potrzebowała ich pomocy bardziej. Pieniędzy na remont łazienki jak nie było tak nie ma. Na cały powiat, w którym mieszkam jest tyle pieniędzy, na ile wycenili dostosowanie mojej łazienki. W powiecie oprócz mnie jest jeszcze wiele innych osób, które również potrzebują pomocy finansowej. Więc to trochę mało. :(
No ale cóż.. . Jak widać jest wiele ważniejszych wydatków niż dobro Obywateli.

***

A tak w ogóle to tak jak pisałam wcześniej, wzięłam się za siebie:
*za naukę
-przynajmniej godzina dziennie nad angielskim,
*za ćwiczenia
-około 30 min jeżdżenia rowerkiem (stacjonarnym),
-brzuszki na specjalnym przyrządzie (4x50),
-rozciąganie.
*witaminy:
-wit. B12
-magnez.

No i to chyba tyle na dziś. :) Do następnego razu.

1 komentarz:

Ola pisze...

REwelko, pieniądz rządzi światem, tak było, jest i będzie, niestety...