Wszystkie informacje zawarte w blogu są mojego autorstwa. Dotyczą one mojego życia z Rdzeniowym Zanikiem Mięśni.
Kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie bez mojej zgody jest zabronione!

wtorek, 17 sierpnia 2010

Jaka byłam, jaka jestem?

Byłam spokojnym dzieckiem. Nie sprawiałam większych problemów.
Jednak jako nastolatka przechodziłam okres buntu.. . Kłótnie z rodzicami, późniejsze wracanie do domu. Autorytetem były dla mnie koleżanki i starsi koledzy. Nie ominęło mnie też próbowanie tego, co robili znajomi. Były używki, były przekleństwa i wyzwiska.
Z upływem czasu zrozumiałam, że to nie to jest w życiu ważne.
Dziś jestem inna. Moim autorytetem nie są już koleżanki czy koledzy. Spotkania ze znajomymi i dobra zabawa nie zależy tylko od ilości alkoholu (kiedyś: im więcej tym lepiej). Dziś ważne jest to z kim spędzam ten czas. Nawet najlepsza impreza nie będzie dobra, jeśli nie będzie na niej moich przyjaciół, i nawet alkohol tu nic nie pomoże. Potrafię dobrze bawić się bez niego.
Może dorosłam, a może dlatego, że już nie jest zakazany. :)
Dzisiaj ważne jest dla mnie to co mam. A mam bardzo dużo. Mam wspaniałą rodzinę. Mam cudownych przyjaciół. Jestem samodzielna i nie potrzebuję stałej opieki.
Poza tym cieszę się życiem.
Biorę z niego każdą chwilę.
Moi przyjaciele mówią, że jestem szalona, szczera i zawsze chętna do pomocy.
Nie lubię się skarżyć i użalać nad sobą.
Nie lubię, gdy ktoś się nade mną rozczula. Rzadko proszę o pomoc. W każdej sytuacji staram się radzić sobie sama. Taka już jestem. :)

Dziękuję, że jesteście. :*

***

PeeS. Byłam dziś na długim spacerze z mamą, siostrą i Bartusiem. :) Było wesoło. :)
A poza tym uczę się mało. Nie mogę się zmobilizować. Jakiś taki leniuszek mnie ogarnął. A to już niedługo. :/ Coraz bardziej się boję, ale.. . :)

2 komentarze:

Ola pisze...

Maleńka będzie dobrze :)...
Oj tak ta dziewczyna jest naprawdę zakręcona. Świetna z Niej przyjaciółka. Można na Nią zawsze liczyć. Robi wszystko bezinteresownie, nie licząc na coś w zamian....
REwelcia, cieszę się, że Cię poznałam:)...
A co do buntu.. Raczej każda z osób to przechodzi, ale potem jak już pisałaś 'wyrasta się z tego'. Człowiek musi wszystkiego w życiu spróbować. Uczymy się na błędach :)...
Fakt, najlepsza zabawa jest wśród osób, które są dla Ciebie jak taka przybrana rodzinka. Nie ważne gdzie byle z Nimi. Różnego rodzaju używki działają tylko chwilę, a prawdziwych przyjaciół ma się na całe życie....

REwelka pisze...

Oj tak. :) Moja :*