Wszystkie informacje zawarte w blogu są mojego autorstwa. Dotyczą one mojego życia z Rdzeniowym Zanikiem Mięśni.
Kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie bez mojej zgody jest zabronione!

wtorek, 21 września 2010

Jesienna chandra i przeziębienie.. .

Łapie mnie jesienna chandra. Jestem rozdrażniona, nic mi się nie chce i w dodatku to przeziębienie.. . Ech.. . Wszystko jak na złość. Męczy mnie straszny katar, boli gardło i wcale nie chce przejść.. . Łykam wszystko co mam pod ręką, pije gorące herbatki i niedobry Aspirin C. Ale to wszystko na nic.. . Mam nadzieję, że w końcu to "coś" da mi spokój i sobie ode mnie pójdzie. Na razie jakoś muszę funkcjonować.

Wczoraj siostra wydrukowała mi papiery na stypendia, jej, ile tego jest! Aż się odechciewa.. .
Z akademika nadal brak informacji, chyba jutro sama będę musiała zadzwonić i się dowiedzieć.. .
Ech wszystko nie tak.. . Zawsze pod górę. Kiedy w końcu będzie dobrze?


"Kiedy coś uparcie gaśnie - zaufaj iskierce nadziei.. ."

5 komentarzy:

Kaśka pisze...

Ewelinko, najważniejsze że poprawiłaś maturkę, reszta się ułoży, bądź cierpliwa a zobaczysz :)). Co do bloga to zmieniłam adres ponieważ chcę wszystko dokładnie opisać. Wcześniej jakoś nie wszystko potrafiłam z siebie wydobyć. Zdrowiej szybko. Pozdrawiam ciepło.

REwelkaa pisze...

Dzięki Kasiu. :)

Iva pisze...

Kochana na katarek lepiej weź ferwex. A kiedy już miie to przez całą jesień i zimę powinnaś brać rutinoscorbin lub podobny specyfik i tran w kapułkach oczywiście. A co do chandry to cieszę się, że nie jestem sama:-)) ale kchana nie poddawaj się!!
Buziaki

Ola pisze...

Słonko Ty moje, co to za smutanie... Nie poddajemy się, tak ? Głowa do góry, wszystko będzie dobrze :)

REwelkaa pisze...

Na szczęście przeziębienie już mija. :) Jednak moje gorące herbatki trochę pomogły. A witaminki będę musiała sobie kupić żeby się uodpornić. :)
Dziękuję za rady Ivo. :)

Oluś, już teraz to na pewno będzie dobrze. :) Wiesz, że ja tylko tak marudzę. ;) :*