Wszystkie informacje zawarte w blogu są mojego autorstwa. Dotyczą one mojego życia z Rdzeniowym Zanikiem Mięśni.
Kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie bez mojej zgody jest zabronione!

wtorek, 12 października 2010

Co u mnie.. .

Witam, i od razu przepraszam za to, że rzadko odwiedzam bloga i aktualizuję notatki ale niestety brak czasu i zmęczenie robi swoje.. . Na zajęciach jest dobrze (jak na razie :P) i mam nadzieję, że już tak zostanie. :) Coraz lepiej zgrywam się z grupą, chociaż nie tak szybko jak było to w liceum. Ale mam nadzieję, że nawiążemy dobry kontakt. Z dojazdami jest ciężko, ale też sobie radzę. Zawsze ktoś pomoże. Największy problem jest z windą na wydziale Przyrodniczym, ponieważ windy tu są na specjalne "czytniki", które powinien każdy dostać, ale ciągle Nas (mnie i Olę) gdzieś z tym odsyłają. Dzwoniłam do CKiRONu powiedzieli, że to się załatwia w Dziekanacie, a w Dziekanacie nic o tym nie wiedzą.. . Jak na razie bierzemy "czytnik" od kierowcy, który Nas wozi, ale czasem mamy zajęcia w tym samym budynku i na różnych piętrach więc nie mamy jak się przemieszczać. Jeśli chodzi o ogół studiowania tu, jest fajnie, ale jeśli chodzi o taką organizację jest do niczego.. . No ale jakoś damy radę. :)

A poza tym zaczyna się coraz więcej nauki. Ogólnie myślę, że trudno nie będzie ale boję się biofizyki. Reszta przedmiotów jest w miarę jeśli chodzi o to półrocze.. .

To tyle na dziś. Buziaczki dla Was.:*

2 komentarze:

Anonimowy pisze...

Udaj się do kierownika administracyjnego aby wydał Wam karty RFID do wind - on jest za to odpowiedzialny, a poza tym taki kierownik z tego co wiem to musi być na każdym wydziale.

Iva pisze...

Ah ta organizacja wszę♦dzie szwamkuje. Ale mam nadzieje, że uda Ci się jakoś rozwiązać ten problem.
Fakt nauki pewnie sporo, zmęczenie ogromne, ale prosze pisz częściej, bom ja strasznie ciekawa tego co u Ciebie no i w ogóle życia studenckiego. Mnie niestety nie dane było takich chwil przeżyć. Eh.
Buziaki przesyłam!!