Wszystkie informacje zawarte w blogu są mojego autorstwa. Dotyczą one mojego życia z Rdzeniowym Zanikiem Mięśni.
Kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie bez mojej zgody jest zabronione!

niedziela, 19 grudnia 2010

Nie wiem jak to się stało.. .


.. . Ale tak to leciało! ;) Byłam wczoraj na castingu do tego właśnie programu. Casting był w Warszawie, więc w piątek wieczorem Damian (mój brat) przyjechał po mnie do Siedlec i zabrał do domu, bo w sobotę wcześnie rano mieliśmy wyjechać.Byłam tam z mamą, babcią, ciocią i siostrą cioteczną (Aneta też brała udział w castingu). Jejć! To było coś. Pojechałam tam żeby się dobrze bawić i aby zdobyć kolejne nowe doświadczenie. Mimo, że nie przeszłam do drugiego etapu było warto ( w maju następny casting :D). Wyjechaliśmy z domu po 5 rano. Casting miał rozpocząć się o 9. My byliśmy tam przed 8 i na liście byłyśmy ja 43, Aneta 44. Tłumy były straszne! Później trzeba było czekać do rozpoczęcia. Chwilę przed 9 usłyszeliśmy Maćka (prowadzącego programu), szczerze mówiąc nie spodziewałam się Go tam. Zaczął rozmawiać i żartować. Nawet podszedł do mnie, chwilę porozmawialiśmy a na koniec dostałam buziaka ;). Maciek to bardzo miły człowiek. Bardzo fajnie mi się z Nim rozmawiało, choć tylko chwilkę. Ma w sobie tyle pozytywnej energii, tyle ciepła, że aż chce się z Nim rozmawiać. Jest naprawdę przesympatyczny! Ale wracając do castingu.. . Później był pierwszy etap. W grupach po 12 osób musieliśmy rozwiązywać test. Każdy miał swój. Było 20 piosenek, które trzeba było uzupełnić. W niektórych brakowało trzech słów, w innych nawet jedenastu. W trakcie uzupełniania musieliśmy się krótko zaprezentować, odpowiedzieć na kilka pytań i zaśpiewać wybraną przez siebie piosenkę. Kiedy wszyscy się zaprezentowali czekaliśmy na wyniki a na Nasze miejsca wchodziły następne grupy. Ja niestety nie przeszłam dalej, Aneta tak, ale naprawdę było warto. Panuje tam tak fajna atmosfera. Wszyscy są mili i uprzejmi. Naprawdę było warto! :)

Po castingu pojechaliśmy jeszcze na zakupy i do domu. Z domu Damian przywiózł mnie z powrotem do Siedlec. Hmm.. . a tu mała imprezka :P Przyszli do Nas znajomi Monika i Tomek. Chłopcy troszkę po szaleli i było bardzo śmiesznie. Monika i Tomek zostali na noc, więc spałam na jednym łóżku z Olą. :D To był naprawdę fajny weekend!

W środę do domu ale najpierw trzy dni ostrej nauki. Na szczęście już niedługo trochę wolnego. A tak w ogóle w sklepach panuje przedświąteczny szał! Wszyscy kupują prezenty. Na półkach pełno świątecznych gadżetów, dookoła pełno Św. Mikołajów i wszędzie słychać rytmy świątecznych piosenek.. . Ech.. .

7 komentarzy:

Zim pisze...

I tak fajne doświadczenie :) Pozdrawiam :)

REwelkaa pisze...

Bardzo fajne :)

:) pisze...

Najważniejsze, że się odważyłaś :)

REwelkaa pisze...

Następnym razem zabieram Ciebie. :)

Salanee pisze...

Lubię oglądać ten program. Jak po następnym castingu się już dostaniesz, proszę mi dać znać, kiedy będę mogła Cię zobaczyć w tv :D

REwelkaa pisze...

To jeszcze będziesz musiała poczekać :P po castingu podobno się jeszcze długo czeka, a i na castingu nie mówią od razu czy się dostałaś dalej czy nie. ..

ewa pisze...

Pozdrawiam Cie Ewelinko