Wszystkie informacje zawarte w blogu są mojego autorstwa. Dotyczą one mojego życia z Rdzeniowym Zanikiem Mięśni.
Kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie bez mojej zgody jest zabronione!

sobota, 4 czerwca 2011

Uff.

Ten tydzień był ciężki. Nauka, stres, rehabilitacja
i mało wolnego czasu dały się we znaki. Zmęczenie powodowało złe samopoczucie, co miało swoje skutki uboczne. 
Nie byłam sobą i ledwo panowałam nad emocjami. 
Drażniło mnie wszystko dookoła, dlatego jedyną odskocznią był sen i słuchawki z ulubioną muzyką w uszach.
Muzyka uspokajała i wyciszała moje myśli, jednak to sen przynosił ukojenie po dniu poprzednim i chęć wstania kolejnego dnia. Choć nie było łatwo.

Teraz przede mną sobota i niedziela ostrego zakuwania i jeszcze gorszy tydzień. Oprócz kolokwiów prawie każdego dnia, jest jeszcze egzamin 'zerowy' z mikrobiologii, noo i oczywiście drugi (ostatni już) tydzień rehabilitacji. Ale jak to mówią, ''co mnie nie zabije, to mnie wzmocni''. Właśnie zaczął się najgorszy okres. Czas przed sesją jest chyba jeszcze gorszy niż sama sesja, przynajmniej ja tak uważam. Wszystkie poprawki, zaliczenia, wpisy...Brrr. 

Po raz kolejny ponawiam moją prośbę o przynajmniej 3 dodatkowe godziny, tak żeby doba liczyła ich, np. 27. :P

A tymczasem zmykam spaćku. :) Życzę Wam miłej i kolorowej nocki. 
Dobranoc.

1 komentarz:

Salanee pisze...

witaj. niewatpliwie masz teraz czas, w ktorym zyjesz, jak na wariackich papierach. wspolczuje serdecznie! jednak, musisz to przetrwac, bo nie masz innego wyjscia, podobnie, jak ja. damy rade!