Wszystkie informacje zawarte w blogu są mojego autorstwa. Dotyczą one mojego życia z Rdzeniowym Zanikiem Mięśni.
Kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie bez mojej zgody jest zabronione!

piątek, 16 grudnia 2011

Przedświątecznie.

Za tydzień święta. Wigilia. Czas kiedy spotykają się najbliżsi.
A ja nie czuję klimatu, i nie dlatego, że nie ma śniegu (z tego akurat się cieszę, choć nie powiem, na święta mógłby spaść, ale zaraz później niech znika). Nie czuję klimatu, bo...
Bo nie lubię świąt.
Kiedyś, jako dziecko czułam ten czar, niesamowity wymiar świąt. Świąteczne przygotowania.
Ubieranie choinki. Przygotowywanie potraw. Oczekiwanie na prezenty. Wspólne śpiewanie kolęd przy stole.
Była magia.

Teraz jest inaczej.
Magia świąt straciła swój czar.
Piosenki świąteczne denerwują, puszczane już miesiąc przed świętami. Przyozdobione witryny sklepów i gadżety świąteczne oraz reklamy w tv, które zachęcają aby kupować i tak niepotrzebne rzeczy. Pogoń za prezentami.
Dla mnie jest to tylko czas wolny od zajęć i spotkanie z rodziną. Składanie sobie nawzajem życzeń i radość młodszych z prezentów. I chaos.
Życzenia od znajomych otrzymane wiadomością sms (nie jak kiedyś na kartce pocztowej), nie zawsze szczere, ot tak, po prostu. Nie ma magii.

3 komentarze:

Zim pisze...

Ja pamiętam, że gdy miałam 4-6 lat, nawet jeszcze 7, to wszystkie przygotowania do Świąt zaczynały się najwcześniej około 21-22 grudnia. 23 grudnia była ubierana choinka, a 24 oczywiście wieczerza, mimo że moja rodzina wtedy w większości nie należała do wierzących. Masz rację, dziś jest duża komercjalizacja. A od siebie dodam, że denerwuje mnie ta obłuda niektórych ludzi dookoła mnie - na co dzień mogą się nienawidzić, ale na imprezy zwane "Wigiliami" będą zapraszać (przy czym najczęściej te "Wigilie" są połączone z piciem dużych ilości wódki czy innego mocnego trunku).
Ale i tak uważam, że najważniejsze jest nie to, co jest na zewnątrz nas, ale to, co mamy w swoich umysłach i w sercach. Problem nie tkwi w choince, życzeniach składanych SMS-ami czy karpiu zabijanym nie tak jak trzeba, ale w tym, że dziś Święta Bożego Narodzenia są świętami brzucha, a nie Chrystusa... Pozdrawiam :)

Salanee pisze...

Czuję bardzo podobnie. Niestety. Te sms z życzeniami ściągniętymi z internetu, kopiowane bezmyślnie i wysyłane do wielu, czasami nawet podpisane niewłaściwym imieniem są dla mnie smutne i przykre. Chciałabym kiedyś przeżyć takie prawdziwe święta, tylko... hm, tylko jak wyglądają takie prawdziwe święta?

ewa pisze...

Z okazji nadchodzących
Świąt Bożego Narodzenia
pragnę przesłać najserdeczniejsze życzenia.
Niech nadchodzące Święta będą dla Ciebie niezapomnianym czasem
spędzonym bez pośpiechu, trosk i zmartwień.
Życzę, aby odbyły się w spokoju, radości wśród rodziny, przyjaciół
oraz wszystkich bliskich dla Ciebie osób.