Wszystkie informacje zawarte w blogu są mojego autorstwa. Dotyczą one mojego życia z Rdzeniowym Zanikiem Mięśni.
Kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie bez mojej zgody jest zabronione!

piątek, 10 lutego 2012

Ciociowanie :D

Bycie ciocią szalonego 3latka nie jest łatwe. Szczególnie wtedy gdy "on chce".
Napiszę kilka dialogów prowadzonych przeze mnie, Bartka i jego mamę. ;)

B: -Mamo, ja chcę mój dom.
M: -Jaki dom chcesz?
B: -No taki (bierze koc i pokazuje na stolik, taki mały kawowy).
Mama robi domek, na co Bartek:
B:-Ja nie chcę być tam sam.
J:- A z kim chcesz tam być?
B: - z Lalą (czyli ze mną)
J: -Ale ja się tam nie zmieszczę.
B: -Ale ja chcę!
J: -Ale ja jestem za duża. Mogę tam tylko głowę włożyć.
B: -ale ja chcę żeby Lala była tam cała.
I co w tym momencie robi ciotka? Stacza się z wózka na podłogę. Kładzie obok stolika pod którym ledwie mieści się Bartek wkłada głowę pod stół a resztę ciała przykrywa kocem. W tym momencie Bartek uradowany, że ciotka cała zmieściła się z Nim pod stół. :)
Noo, ale przecież ciotka nie może tak leżeć cały czas. ;)
B: - Ja chcę żeby Lala skakała.
J: - Ale wiesz, że ciocia nie da rady skakać.
B: -Ale ja chcę!
J: -Ale ciocia ma chore nogi i nie może skakać.
B: - Ale ja tak nie lubię!
J: -Pan doktor musi wyleczyć cioci nogi.
Tu udało się go przekonać i nie musiałam skakać. :)

Mały kochany Urwis. :D

4 komentarze:

Iva pisze...

No i ciocia się musiała poświęcić dla dziecka. Ale, ja Ci powiem, że dzieci są kochane, takie bezpośrednie - co z myśli to z erca.
Serdeczności!!

Asia pisze...

Ooo tak! :D Dzieci są cudne :)
Też mam 3-letniego bratanka i dla niego wszystko jest banalne i oczywiste :).
" - Ciocia, ty nie możesz chodzić bo bolą cię nóżki?
- Nie bolą mnie nóżki, ale są chore.
- Pan doktor wyleczy i już będziesz chodzisz!!! :D:D:D "

I uradowany, że rozwiązał życiowy problem :D

REwelkaa pisze...

oj tak. :)

Zim pisze...

Pozdrawiam serdecznie Rewelko :)