Wszystkie informacje zawarte w blogu są mojego autorstwa. Dotyczą one mojego życia z Rdzeniowym Zanikiem Mięśni.
Kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie bez mojej zgody jest zabronione!

piątek, 4 maja 2012

Czasem.. .

Jest weekend. Jest maj. Za oknem słońce. Piękna pogoda.. .

Ale czasem w życiu są takie chwile kiedy nic nie cieszy i jedyne czego się chce to uciec. Zostawić komputer, telefon. Pójść gdzieś w nieznane. Gdzieś gdzie na spokojnie można nad wszystkim pomyśleć.
Pomyśleć nad sobą. Nad życiem i nad ludźmi, z którymi żyjemy.

Poznając nowe osoby, spędzamy z nimi jak najwięcej czasu aby się poznać.
Gdy stajemy się sobie bliżsi mówimy sobie o wszystkim. O tym o czym myślimy, co chcielibyśmy zrobić, gdzie być. O tym, że jest nam źle lub o tym, że jesteśmy szczęśliwi.
Rozmowa, czasem nawet tylko ta wirtualna jest jak tlen. Kiedy tego tlenu braknie dusimy się. Dusimy się własnymi myślami.

A ja? Ja szukam ukojenia w swoich myślach.
Zastanawiam się dlaczego ludzie odchodzą. Tak po prostu. Bez żadnego powodu.
Bez wyjaśnień.
Nie rozumiem po co te wszystkie słowa, które są puste. Nie rozumiem po co obietnice, które i tak nic nie znaczą.
Duszę się. Duszę się w swoich myślach.
Ludzie zbyt często ranią odchodząc.

3 komentarze:

Anonimowy pisze...

Wpis z autopsji ?
Pozdrawiam.

Natalka pisze...

niektóre osoby są świetnymi aktorami,potrafią grać kogoś kim nie są, pobierają z nas energie po czym "posileni" odchodzą...My zranieni i "wyssani" z energii nie potrafimy się pozbierać, bo trudno jest przyzwyczaić się do braku bliskiej nam osoby w życiu...Ludzie odchodzą, często bez powodu, tak po prostu...
Pozdrawiam :)

REwelkaa pisze...

Tak, jest to wpis oparty na moim doświadczeniu.

Masz rację Natalko, z tym co napisałaś. Ludzie odchodzą, jednak nie wszyscy ludzie są aktorami. Niektórzy sami nie radzą sobie ze swoim życiem i dlatego odchodża nie chcąc ranić innych. Nie wiedzą, że w ten sposób ranią jeszcze bardziej.

Pozdrawiam.