Wszystkie informacje zawarte w blogu są mojego autorstwa. Dotyczą one mojego życia z Rdzeniowym Zanikiem Mięśni.
Kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie bez mojej zgody jest zabronione!

czwartek, 30 sierpnia 2012

Podsumowanie sierpnia.

Sierpniowy, rodzinny wyjazd nad morze był planowany od dłuższego czasu. Tak, więc dzień przed wyjazdem spakowałam najpotrzebniejsze rzeczy w torbę podróżną, a już następnego dnia pod wieczór wszyscy byliśmy gotowi na długą, bo prawie 10-cio godzinną podróż.
Podróż minęła spokojnie. Kilometry zostały pokonane.
Niestety, nie ciekawie wyszło z domkiem i wszyscy się zdenerwowali, pod wieczór ochłonęliśmy, wszyscy zgodnie stwierdziliśmy, że się przeprowadzamy już następnego dnia i poszliśmy na plażę!

Choć morze tego wieczora nieco się oburzyło, wyglądało przepięknie.
Następnego dnia, po szybkiej przeprowadzce, słońce wygoniło Nas na plażę.
Słońce prażyło a woda zachęcała do kąpieli!
Po krótkim opalaniu przyszedł czas na kąpiel!
Po pierwszym zamoczeniu palca! u nogi woda wydawała się zimna, jednak po głębszym zanurzeniu było coraz przyjemniej.
Oczywiście nie siedzieliśmy tylko na plaży. W drugim tygodniu pobytu, pogoda się nieco pogorszyła, ale dzięki temu mieliśmy okazję zwiedzić Ustkę, Darłowo, Darłówek, Słupno, Jarosławiec.
Chodziliśmy po molo, plaży, Starych rynkach, a nawet po zamkach.
Dzielnie stawiałam opór wodzie, która po woli, ale brutalnie zabierała mi kółka ;)

Cóż, chciałoby się powiedzieć: "Chwilo trwaj!", ale pobyt dobiegł końca i czas było wracać do domu. 


PeeS. Więcej zdjęć znajdziecie tutaj. :)

3 komentarze:

Zim pisze...

Cieszę się Rewelko, że mogłaś tak wspaniale spędzić swoje wakacje :) Pozdrawiam :)

REwelkaa pisze...

:)
ja również pozdrawiam serdecznie :)

Heecha pisze...

Ja też w tym roku w pierwszym tygodniu sierpnia wreszcie zobaczyłam morze na własne oczy i mogłam się nim cieszyć przez 7 dni. Może za rok znów uda się je zobaczyć.
Pozdrawiam :)