Wszystkie informacje zawarte w blogu są mojego autorstwa. Dotyczą one mojego życia z Rdzeniowym Zanikiem Mięśni.
Kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie bez mojej zgody jest zabronione!

środa, 5 września 2012

Woda stawiała opór.. .

Kiedy byłam nad morzem, odwiedziliśmy Aqua Park w Jarosławcu. Kompleks basenów jest uzupełniony licznymi atrakcjami, a woda w basenach jest podgrzewana. Największą atrakcją był chyba basen ze sztuczną falą. ;)
Ale ja nie o tym. Będąc na basenie ostatni raz jakieś trzy lata temu, zakładałam google, odbijałam się od ściany i pływałam żabką na brzuchu lub na plecach. Wtedy nie miałam z tym problemu, przepływałam około dziesięciu długości basenów, wolnym tempem aby się nie przemęczyć.
Tak też zrobiłam i tym razem. Założyłam google, odbiłam się nogą od ściany, przepłynęłam kawałek i... woda postanowiła spłatać mi psikusa i unieść mnie całkowicie do góry. Nie miałam siły żeby opuścić nogi na dół, a mocno osłabione mięśnie szyi ciągnęły głowę w dół. Zaczęłam się topić i machać rękoma. Wtedy Szwagier chwycił mnie i pomógł stanąć. Byłam w szoku, że moje mięśnie tak osłabły, przecież normalnie tego nie czułam!. Spróbowałam swoich sił w pływaniu na plecach. Było lepiej niż na brzuchu, ale... Znowu jakieś "ale". Ktoś musiał trzymać mnie pod głową, ponieważ ta uciekała pod wodę, zalewając przy tym całą moją twarz. Tego dnia dałam już sobie spokój z samodzielnym pływaniem. Chodziłam po basenie i od czasu do czasu, kładłam się na wodzie trzymając się linek lub ścianek i machałam nogami. Woda stawiała opór a ja go pokonywałam. To było dobre ćwiczenie.
Jednak ze względu na cenę takich kąpieli, następne pływanie było już w morzu pod okiem Szwagra. ;)

W wodzie, przy chodzeniu moje ciało mnie słuchało. Nogi nie ciążyły, kręgosłup się nie krzywił a ręce jak należało łapały równowagę. Mogłam tam stać i nie czułam zmęczenia. Kolana się nie uginały a biodra utrzymywały wszystko jak należy.

Mam nadzieję, że teraz uda mi się częściej odwiedzać basen, to w końcu najlepsza rehabilitacja.
Muszę tylko znaleźć chętnego do pomocy. :)

Pozdrawiam, Ev. :)

2 komentarze:

Zim pisze...

O tak, pływanie to bardzo dobra forma rehabilitacji i ruchu w ogóle :) Pozdrawiam :)

Grzegorz Laskowski pisze...

Kto szuka... znajdzie!