Wszystkie informacje zawarte w blogu są mojego autorstwa. Dotyczą one mojego życia z Rdzeniowym Zanikiem Mięśni.
Kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie bez mojej zgody jest zabronione!

poniedziałek, 2 września 2013

Laborartorium.

W piątek (30.08) zakończyłam praktyki w laboratorium mleczarskim. Wstępnie byłam umówiona z kierowniczką tylko na laboratorium surowca, o którym pisałam już wcześniej. Laboratorium to znajduje się na parterze, dlatego właśnie tam.  Jednak po dłuższych rozważaniach ustaliłyśmy, że skoro już tu jestem to warto byłoby zobaczyć również inne laboratoria, które niestety znajdowały się na 2 piętrze.
Z pomocą przyszedł brat, który również pracuje w tej samej firmie, jako elektryk. Damian razem z kolegą zgodzili się wnosić mnie na górę do laboratorium chemicznego i mikrobiologicznego.
Przemiłe Panie laborantki starały się cały czas wyszukiwać dla mnie jakieś zajęcie. Nie mogłam robić wszystkiego co inne praktykantki, ponieważ wszystko tam było wysoko, dlatego dostawałam inne zajęcia. Przygotowywałam materiały pomocnicze, uzupełniałam dokumentację. Oprócz tego moim zadaniem było przygotowywanie probówek z konserwantem do  badań,  nastawianie mleka na obecność antybiotyków, przygotowywanie narzędzi do sterylizacji. Mimo, że nie zawsze miałam co robić, czasem się nudziłam, ale zawsze mogłam obserwować to, co robiły laborantki.
Panie laborantki szczegółowo wyjaśniły mi na czym polega praca w laboratorium oraz jakie są ich zadania.
Zapoznałam się z systemem komputerowym i jestem pełna podziwu, że pracownicy firmy potrafią odnaleźć się w tych wszystkich plikach, dokumentach, tabelkach. Każda analiza wykonana w laboratorium musi zostać wprowadzona do systemu oraz wpisana do zeszytu.

Cieszę się, że udało mi się odbyć praktyki w tym miejscu. To był długi miesiąc, ale było warto, ponieważ mogłam się sprawdzić. To moja pierwsza poważna 'praca'. Teraz wiem, że dam radę. :)

Brak komentarzy: