Wszystkie informacje zawarte w blogu są mojego autorstwa. Dotyczą one mojego życia z Rdzeniowym Zanikiem Mięśni.
Kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie bez mojej zgody jest zabronione!

czwartek, 14 kwietnia 2016

Coraz bardziej...

Miał być post o tym jak wszystko zaczęło nam się układać, jak jest pięknie, o tym że w końcu czujemy się bezpiecznie, ale on wszystko popsuł.
Zniszczył moje poczucie bezpieczeństwa. I to właśnie dzisiaj, po tylu latach, zdałam sobie sprawę jak bardzo go nienawidzę! On jest przebiegły, podstepny. I coraz bardziej skuteczny.
Mimo moich starań, mojej walki, on ciągle jest o krok przede mną. I wcale nie zamierza się poddać.
Najgorsze jest to, że on robi to wtedy, gdy jestem sama, gdy nie ma blisko nikogo kto mógłby mi pomóc.
Potwór. SMA. Zanik mięśni. Każde z tych określeń jest obrzydliwe i oddalabym wiele by nigdy nie znać ich znaczenia.

Ale mam dla kogo walczyć i nie poddam się. Potwór nie zabierze mi siły. Wygrał bitwę, ale nie wojnę!
Fot. Ola B. 

2 komentarze:

Joanna Aleksandra Katarzyna Jarosz pisze...

Życzę dużo siły Ewelinko! )

Paulina Gruszecka pisze...

Nigdy się nie poddawaj! Ja też się nie poddam i nawet w najciemniejszych chwilach, ten typ, dziad jeden nie może nas zagiąć! Pamiętaj, wygrasz to! I wszystkie te elementy,które teraz nijak pasują, znajdą swoje miejsce! :)Całuje mocno