Wszystkie informacje zawarte w blogu są mojego autorstwa. Dotyczą one mojego życia z Rdzeniowym Zanikiem Mięśni.
Kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie bez mojej zgody jest zabronione!

sobota, 8 lipca 2017

Telewizja?

Cała przygoda zaczęła się dwa tygodnie przed ślubem. Gdzieś na portalu mignęło mi, że szukają chętnych par na siedemnastego czerwca. Miałam chwilę zawahania. To było nocą. Sebastian już spał.
Pierwszą wiadomość napisałam do mojej niezastąpionej Świadkowej. 
-czy warto? -czy wysyłać?

No i wypełniłam. Na szybko. Nie zwracając uwagi
na szczegóły. Rano dodałam tylko potrzebne do zgłoszenia zdjęcia i wysłałam. Nie byłam pewna czy dobrze robię. Przecież do ślubu dwa tygodnie, tyle przygotowań, a ja się jeszcze do telewizji pakuję. 
Sebastiana poinformowałam po fakcie. 😉 
Dotarło to do niego, kiedy po trzech dniach odebrałam telefon, że przyjęli zgłoszenie, a kolejne dwa dni później z informacją, że będziemy w programie. 
Szczerze nie spodziewaliśmy się że tak się stanie.
Kamera nas nie krępowała. Byliśmy sobą.
I choć było dużo nerwów, a zmęczenie dawało o sobie znać było warto.
Było naprawdę warto!

Udział w programie dostarczył nam niesamowitych emocji nie tylko w dniu ślubu. Była to kolejna przygoda w naszym wspólnym życiu.

Na emisję programu "I nie opuszczę Cię aż do ślubu" z naszym udziałem zapraszamy we wrześniu. ☺

Brak komentarzy: